72. ROCZNICA „WIELKIEJ UCIECZKI”

Dnia 24 marca o godz. 12. 00 przy Muzeum Obozów Jenieckich w Zaganiu rozpoczęły się główne obchody 72. rocznicy „Wielkiej Ucieczki” zorganizowane przez burmistrza Żagania Daniela Marchewkę oraz Marka Łazarza – dyrektora Muzeum Obozów Jenieckich w Żaganiu. Przebieg uroczystości przebiegał zgodnie z Ceremoniałem Wojskowym. Kompanię honorową z pocztem sztandarowym wystawił 11. Batalion Dowodzenia. Oprawę muzyczną zapewniła Orkiestra Wojskowa z Żagania. W uroczystym spotkaniu wzięli udział: burmistrz Żagania, burmistrz  Iłowej - Paweł Lichtański, prezes Stowarzyszenia Żołnierzy i Pracowników Wojska 3. Drezdeńskiego Pułku Czołgów Średnich – płk rez. Stefan Kozak wraz z: Janiną Fajger, Edwardem Pożerskim, Andrzejem Miernickim, Janem Jureckim. Poczet sztandarowy "Stowarzyszenia 3. pcz" wystąpił w składzie: Antoni Grygorcewicz, Tadeusz Szmagier i Edward Sitnicki.  Obecni byli także: mjr rez. Leszek Maćkowiak – prezes żagańskiego oddziału Związku Inwalidów Wojennych RP, weterani i kombatanci, przedstawiciele Policji i Straży Pożarnej, radni miejscy, poczty sztandarowe wraz z nauczycielami, młodzież żagańskich szkół oraz mieszkańcy miasta. Przybyła delegacja żołnierzy - pancerniaków kanadyjskiej armii ćwiczącej na Świętoszowskim poligonie. Po wciągnięciu flagi państwowej i odegraniu hymnu przemówienie okolicznościowe wygłosił dyrektor muzeum. Przypomniał zebranym genezę wydarzeń sprzed 72 lat. Następnie burmistrz Daniel Marchewka podziękował wszystkim za pamięć o pomordowanych jeńcach „Wielkiej Ucieczki”. Wyraził nadzieję, że w przyszłości nigdy nie dojdzie do powtórki wydarzeń, które odcisnęły potworne piętno na społeczeństwach wielu narodów. Tekst Apelu Pamięci odczytał por. Krzysztof Jędrys, kompania honorowa oddała salwę honorową. Na zakończenie delegacje złożyły kwiaty.

LEGNICKI EPIZOD

"W nocy z 24 na 25 marca 1944 roku w Żaganiu miała miejsce jedna z najbardziej brawurowych ucie­czek alianckich jeńców w czasie drugiej wojny światowej. Tylko trzem spośród 76 uciekinie­rów udało się ostatecznie wymknąć Niemcom. Większość po schwytaniu została rozstrzelana. Tragiczne zakończenie jednego z epizodów tej ucieczki miało miejsce na cmentarzu legnickim, gdzie w miejscowym krematorium spalono zwło­ki 10 jej uczestników. Schwytany Władysław Adam Kolanowski został przewieziony do Zgorzelca, gdzie przesłuchiwał go szef Gestapo z Wrocławia. 31 marca wraz ze współtowarzyszami ucieczki został skierowany transportem do Żagania. W pobliżu Iłowy konwój zatrzymał się. W tym miejscu gestapow­cy eskortujący więźniów otworzyli do nich ogień. Następnie, aby zatrzeć ślady zbrodni, ich zwłoki zostały przewiezione do krematorium w Legnicy. Tam spalono ciała Kanadyjczyków: Henry'ego J. Birklanda, Patricka W. Langforda, George'a E. McGilla; Brytyjczyków: Briana H. Evansa, Charlesa P. Halla, Edgara S. Humphreysa, Roberta C. Stewarta, Cyrila D. Swaina; Czechosłowaka ArnoSta Valenty i Włodzimierza Kolanowskiego. Urny z prochami przewieziono do Zagania. Po wojnie ekshumowano pomordowanych i ponownie pochowano na Cmentarzu Wspólnoty Brytyjskiej na Cytadeli w Poznaniu. Kolanowski, więzień nr 678, był jednym z głównych organizatorów ucieczki, odpowiedzialnym przede wszystkim za przygoto­wanie kilkunastu kopii map Niemiec, potrzebnych zbiegom podczas drogi. W Wielkiej uciecz­ce w jego rolę wcielił się amerykański aktor Charles Bronson. Jednak w filmie w odróżnieniu od porucznika Kolonowskiego lotnikowi udało się szczęśliwie zakończyć ucieczkę.Krematorium w Legnicy nie po raz pierwszy świadczyło usługi zbrodniczemu reżimowi. W miejscowych piecach palono także zwłoki więźniów obozu koncentracyjnego Gross-Rosen (obecnie Rogoźnica), oddalonego jakieś 30 km od miasta. Początkowo administracja obozu dostarczała do Legnicy transporty liczące po kilka ciał. Od grudnia 1941 roku ich liczba gwałtownie wzrastała do kilkudziesięciu sztuk w czasie jednej takiej akcji. Władze cmentarza za każde spalone zwłoki pobierały opłatę najpierw w wysokości 56,40 marki, później 42,40 marki. Przy większych dostawach wynosiła ona już tylko 20 marek. O ile na początku zarząd cmen­tarza prowadził imienny rejestr palonych ciał, o tyle wraz ze zwiększeniem się pracy ograni­czono się do podawania łącznej ich liczby. Ogółem do legnickiego krematorium dostarczono i spalono w nim 3061 zwłok więźniów".

"Sekrety Legnicy", Marcin Makuch, ISBN:978-83-7729-265-5 Legnicka Książka Roku 2015.

 

W latach 1925-1926, na osi kaplicy cmentarnej, przy jej północnej ścianie, wniesiono krematorium cmentarne, które było jednym z najnowocześniejszych w Niemczech.  Zainstalowano w nim dwa piece opalane gazem systemu Töpf & Sohne z Erfurtu. Obok cmentarza wojskowego utworzono pole urnowe, gdzie umieszczano urny z prochami mieszkańców miasta. Taki sposób pochówku był najbardziej praktykowany przez protestantów. Na północ od budynku krematorium zbudowano nowoczesną kostnicę. Jej świetlik z żelbetonu wybudowała legnicka firma Arthur Werner. Kostnica posiadała 21 kabin. W czasie II wojny światowej w cmentarnym krematorium w Legnicy spalono zwłoki 3611 więźniów obozu koncentracyjnego w Gross Rosen. Zwłoki z kostnicy do krematorium transportowano za pomocą specjalnych szybów piwnicznych  wózkami transportowymi i windą do podstaw dwóch pieców.  Po 1945 r. krematorium przestało funkcjonować, a w latach 60. i 70. XX w. urządzono tam filię Muzeum z Gross Rosen. Na dzień dzisiejszy filia nie istnieje a eksponaty zostały  zwrócone do Muzeum. Historyczne krematorium znajdujące  się w dobrym stanie  i podlega Legnickiemu Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej Sp. z o.o. w Legnicy. Fotografie przedstawiają stan krematorium na dzień 1 marca 2016 r. W Archiwum Państwowym Wrocław, oddział w  Legnicy, są zachowane dwie księgi z czasów wojny w których prowadzono ewidencję osób skremowanych, jednak nie ma żadnego wpisu o uczestnikach Wielkiej Ucieczki. Ostatni wpis ma datę 30 marca 1944 r.

24. 03. 2016 r.     

Admin. Andrzej Miernicki


WIELKANOCNE JAJECZKO

21 marca o godz. 13. 00 w Klubie Wojskowym 11. LDKPanc w Żaganiu, z okazji zbliżających się Świąt Wielkiej Nocy, odbyło sie coroczne spotkanie dowódcy dywizji gen. dyw. Jarosława Miki z żołnierzami, pracownikami wojska dowództwa oraz jednostek wojskowych wchodzących w skład 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej, przedstawicielami stowarzyszeń wojskowych oraz zaproszonymi gośćmi. Oprócz żołnierzy dywizji wzięli udział przedstawiciele duchowieństwa, władz samorządowych, reprezentanci służb mundurowych, dyrektorzy żagańskich szkół, sympatycy dywizji, instytucji na co dzień współpracujących z dywizją oraz weterani. Stowarzyszenie Żołnierzy i Pracowników Wojska 3. Drezdeńskiego Pułku Czołgów Średnich reprezentowali: prezes Stefan Kozak, prezes Honorowy Jan Rzepka, Mieczysław Kupczyk oraz byli żołnierze 3. pcz - płk Krzysztof Pokropowicz, ppłk Andrzej Sawicki, mjr Grzegorz Marczewski. Dowódca 11.LDKPanc, generał dywizji Jarosław Mika złożył wszystkim życzenia świąteczne a kapelan parafii wojskowej w Żaganiu, ksiądz major Władysław Jasica poświęcił pokarmy znajdujące się na wielkanocnym stole. 

21. 03. 2016 r.

Admin. Andrzej Miernicki