ZAPRASZAMY DO UDZIAŁU

29. 04. 2019 r.
Admin. Andrzej Miernicki
HISTORYCZNYM SZLAKIEM 1. KORPUSU PANCERNEGO WOJSKA POLSKIEGO
1. Korpus Pancerny WP rozpoczął formowanie w lipcu i sierpiniu 1944 roku koło Berdyczowa pod Żytomierzem (obecnie Ukraina). W połowie sierpnia został przeniesiony do rejonu: Chełm, Sawin, Radzanów, Klitno, Nowiny, Janowa, Zawadówka na świeżo wyzwolonej Lubelszczyźnie. W styczniu 1945 roku pododdziały brygad wyposażono w pierwsze czołgi, działa pancerne i niezbędne zapasy wojenne. W międzyczasie prowadzono intensywne szkolenie bojowe z żołnierzami. W strukturze organizacyjnej 1. Korpusu Pancernego WP znajdowały się wówczas: dowództwo i sztab, 1. Brygada Piechoty Zmotoryzowanej, 2., 3. i 4. Brygada Pancerna, 24., 25. i 27. Pułk Artylerii Pancernej, pułk artylerii przeciwlotniczej, pułk moździerzy, dywizjon artylerii rakietowej, batalion rozpoznawczy, łączności i saperów, klucz samolotów i inne (łącznie 14 jednostek pierwszorzutowych i 11 zabezpieczenia działań). Na swym szlaku, który zapoczątkowało 16 kwietnia forsowanie Nysy Łużyckiej, stoczył wiele zwycięskich walk, w tym najbardziej chlubne o miejscowości: Niesky, Odernitz, Diehla, Kodersdorf, Forstgen, Dubrau, Burkau, Radeberg, Hermsdorf. Po wycofaniu z przedmieść Drezna, największą bitwę pancerną stoczono w dniach 23 - 30 kwietnia z ugrupowaniem Grupy Armii „Środek” pod dowództwem gen. von Oppeln-Bronikowskiego, podążającym z południa na odsiecz Berlinowi, w rejonie Budziszyna. Szlak bojowy zakończył w Mielniku pod Pragą. Straty poniesione przez Polaków w bitwie były ogromne. Pod tym względem, bitwa pod Budziszynem i wydarzenia bezpośrednio ją poprzedzające stanowiła jeden z najkrwawszych epizodów w dziejach polskiego oręża. W toku niespełna 2 – tygodniowych walk straty polskie wyniosły ponad 7.700 zabitych i zaginionych oraz 10.532 rannych, tj. 20,3 % ogólnego stanu etatowego, przy czym historycy są zgodni, że dane te są zaniżone. Nigdy, jak dotąd w historii, w tak krótkim okresie, wojsko polskie nie utraciło tylu swoich żołnierzy. W sprzęcie straty sięgały 205 czołgów i dział pancernych (57% etatu), 356 dział i moździerzy (20%), w pogłowiu 1.373 koni (17,5%). Straty niemieckie wg różnych źródeł sięgały do 20.000 zabitych, 314 czołgów i 135 dział i samochodów pancernych. Za udział w operacji łużyckiej i praskiej z 1945 r. 3. Brygada Pancerna odznaczona została Orderem Krzyża Grunwaldu III klasy. W kronice wojskowej zamieszczono listę 104 poległych żołnierzy w bojach na szlaku Budziszyn-Drezno-Mielnik.
Ppor. Edward Szyłak z 3. Brygady Pancernej tak wspominał po latach: „Pamiętam jak bracia Korczyńscy Bolesław, Bronisław i Zygmunt walczyli podczas rozpoznawania sił wroga i stoczyli krwawą walkę na śmierć i życie z kompanią „Tygrysów” wspieranych przez działa szturmowe. Walka z przeważającymi siłami została okupiona śmiercią dwóch braci, Zygmunta (czołg trafiony, podczas próby jego gaszenia załoga zginęła ostrzelana z karabinów maszynowych) i Bolesława (trafiony czołg stanął w płomieniach, mimo to załoga prowadziła dalej ogień do momentu, gdy wybuch amunicji ich zabił). Z kolei czołg Bronisława po trafieniu z granatnika przeciwpancernego zapalił się, a mimo to załoga w dalszym ciągu prowadziła ogień. Plut. Bronisław Korczyński ranny, z opaloną głową, poparzonymi rękami i piersią wydostał się z czołgu. Pozostali członkowie załogi zginęli w płonącej maszynie. Na pobojowisku pozostały trzy palące się czołgi braci Korczyńskich oraz 5 „Tygrysów” i 2 niemieckie działa szturmowe”.
W tym roku obchodzimy 75. rocznicę utworzenia 1. Korpusu Pancernego WP oraz 74. rocznicę Operacji Łużyckiej. Aby upamiętnić tamte wydarzenia i oddać hołd żołnierzom walczącym z hitlerowskim najeźdźcą, odbyła się podróż historyczna zorganizowana przez Urząd Miasta w Żaganiu, Związek Inwalidów Wojennych Rzeczypospolitej Polskiej - Koło w Żaganiu oraz Stowarzyszenie Żołnierzy i Pracowników Wojska 3. Drezdeńskiego Pułku Czołgów Średnich im. 3. Brygady Pancernej z Żagania. „Stowarzyszenie 3. pcz” reprezentowali: prezes Stefan Kozak, Tadeusz Wołoszyn i Andrzej Miernicki, poczet sztandarowy w składzie – Krzysztof Wenzel, Edward Pożerski i Tadeusz Szmagier oraz Pani Ewa Wenzel. Uczestnicy udali się najpierw do Żarek Wielkich w gminie Trzebiel, gdzie przy pomniku Żołnierza Polskiego, po krótkiej informacji prezesa Stowarzyszenia 42. pz i 11. BZ, złożono kwiaty i zapalono znicze.
Kolejnym etapem podróży było spotkanie w Crostwitz (Chróścic) przy pomniku ku czci poległych żołnierzy Wojska Polskiego zlokalizowanym na wzgórzu przy miejscowości. Pomnik z napisami w językach: niemieckim, polskim i górnołużyckim, ufundowany przez mieszkańców miejscowości, został odsłonięty w 1967 r. Ze strony Serbołużyckiej obecni byli: Marko Klimann - Burmistrz Chrościc, Bjarnart Czyż- z/ca prezesa Stowarzyszenia „Domowiny” (związku organizacji serbołużyckich), Klemens Szkoda - pełnomocnik „Domowiny” ds. zagranicznych i kultury oraz Trudla i Alfons Kuring. Przemówienia okolicznościowe wygłosili: Krzysztof Polusik oraz Burmistrz Crostwitz. Następnie złożono kwiaty i zapalono znicze. Zespół „Żagańska Lutnia” wykonał kilka piosenek patriotycznych. Zakończono uroczystość przy pomnikach pamiątkowym zdjęciem. Na cmentarzu parafialnym złożono kwiaty i zapalono znicze przy mogile ks. M. Salowskiego, a przy tablicy w języku górnołużyckim na kościele katolickim upamiętniającej wizytę ówczesnego arcybiskupa Karola Wojtyły odśpiewano „Barkę”. Wizytę w tej miejscowości zakończył wspólny posiłek w Domu Kultury „Jednota”. Kolejnym etapem był przejazd do Bautzen (Budziszyn). Część uczestników zwiedziła miejski Rynek i okolice, a pozostali oglądnęli bogate zbiory Muzeum Serbołużyckiego. Bardzo miłym akcentem było wyróżnienie organizatora żagańskiej grupy uczestników Pana Jana Mazura medalem „Stowarzyszenia 3. pcz” przez prezesa Stefana Kozaka.
28. 04. 2019 r.
Admin. Andrzej Miernicki




















































































